Przejdź do treści

Koronka - Parafia św. Mikołaja Biskupa w Bydgoszczy-Fordonie

Pomiń menu
Parafia św. Mikołaja Biskupa w Bydgoszczy-Fordonie
Pomiń menu

Koronka

Wydarzenia
W każdy piątek, o godz. 15:00,
w kościele św. Mikołaja Biskupa,
Koronka do Miłosierdzia Bożego
Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady. W milczeniu wpatrywałam się w Pana, dusza moja była przejęta bojaźnią, ale i radością wielką. Po chwili powiedział mi Jezus: Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie. Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie.
Obiecuję, że dusza, która czcić będzie ten obraz, nie zginie. Obiecuję także, już tu na ziemi, zwycięstwo nad nieprzyjaciółmi, a szczególnie w godzinę śmierci. Ja sam bronić ją będę jako swej chwały.
[Dz. 47,48]
Na zdjęciu, pierwszy obraz Miłosierdzia Bożego, namalowany w 1934 r. przez Eugeniusza Kazimirowskiego, według osobistych wskazówek św. Faustyny, w polskim kościele Świętego Ducha w Wilnie.
28 września 2005 r., decyzją metropolity wileńskiego A. Bačkisa, obraz przeniesiono do kościoła Świętej Trójcy, gdzie utworzono sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Wilnie.
Dlaczego warto zainwestować w Miłosierdzie Boże?
 
Miłosierdzie Boże to największy z przymiotów Boga, polegający na bezgranicznej dobroci w stosunku do grzeszników, którym Jezus chce wszystko wybaczyć. Daje nam On, w związku z tym, kilka przydatnych „narzędzi”, w postaci różnych form nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, których kultywowanie wymaga jedynie poświęcenia paru chwil w ciągu dnia oraz pozwala na zrzucenie z siebie ogromnego balastu poprzez oddanie codziennych spraw Komuś zdecydowanie mądrzejszemu od nas.
 
Jezus powiedział: Jeżeli (ludzie) nie uwielbią miłosierdzia Mojego, zginą na wieki (Dz. 965). (...) W każdej duszy dokonywam dzieła miłosierdzia, a im większy grzesznik, tym ma większe prawa do miłosierdzia Mojego. Nad każdym dziełem rąk Moich, jest utwierdzone miłosierdzie Moje. Kto ufa miłosierdziu Mojemu, nie zginie, bo wszystkie sprawy jego Moimi są, a nieprzyjaciele rozbiją się u stóp podnóżka Mojego (Dz. 723).
 
W ten sposób Jezus zachęca nas, abyśmy niezależnie od naszych grzechów, lęków, wątpliwości, upadków i zmagań życiowych powierzyli wszystko Jemu i Jego miłosierdziu. Skoro zatem sam Jezus wymaga od nas jedynie zaufania, a wówczas weźmie nasze trudne, a czasami z ludzkiego punktu widzenia beznadziejne i nierozwiązywalne sprawy w swoje ręce, to czemu nie przyjrzeć się bliżej całej sprawie...
 
Rozkosz Mi sprawiają dusze, które się odwołuje do Mojego miłosierdzia. Takim duszom udzielam łask ponad ich życzenia (Dz. 1146).
 
Do form nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, z którymi Pan Jezus wiąże obietnice, należą:
  • kult obrazu Jezusa Miłosiernego „Jezu ufam Tobie”,
  • Święto Miłosierdzia Bożego,
  • Koronka do Miłosierdzia Bożego,
  • Godzina Miłosierdzia,
  • szerzenie czci Miłosierdzia Bożego.
 
Wystarczy zacząć od dwóch rzeczy…
 
Aby Miłosierdzie Boże mogło działać, a odprawianie poszczególnych nabożeństw było w pełni doskonałe, Jezus wymaga od nas jedynie dwóch rzeczy: całkowitej i bezgranicznej ufności oraz spełnienia choć jednego uczynku miłosierdzia dziennie wobec bliźnich.
 
Ufność
 
Łaski z Mojego miłosierdzia — mówił Jezus do Siostry Faustyny — czerpie się jednym naczyniem, a nim jest — ufność. Im dusza więcej zaufa, tym więcej otrzyma. Wielką Mi są pociechą dusze bezgranicznej ufności, bo w takie dusze przelewam wszystkie skarby swych łask. Cieszę się, że żądają wiele, bo Moim pragnieniem jest dawać wiele, i to bardzo wiele. Smucę się natomiast, jeżeli dusze żądają mało, zacieśniają swe serca (Dz. 1578).
 
Ufność jest tutaj rozumiana nie jako pobożne uczucie, ale całożyciowa postawa człowieka wobec Boga jako Ojca bogatego w miłosierdzie. Człowiek poznający tajemnicę Miłosierdzia Bożego i ufający Bogu wie, że Jego wola ma na celu tylko i wyłącznie dobro człowieka, dlatego z miłością przyjmuje ją jako dar i stara się wypełniać ją w swym życiu.
 
Ufność do tego stopnia stanowi o istocie nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, że bez niej to nabożeństwo w ogóle nie istnieje, a wypowiadane formuły są jedynie formułami, gdyż pierwszym i zasadniczym wyrazem czci Miłosierdzia Bożego jest akt ufności. Czcić Miłosierdzie Boże — to najpierw ufać, a potem praktykować poszczególne formy kultu. Ponadto, już do samej ufności w miłosierdzie przywiązał Pan Jezus obietnicę ogólną wszelkich łask i doczesnych dobrodziejstw.
 
Niepojętych łask — mówił do Siostry Faustyny — pragnę udzielać duszom, które ufają Mojemu miłosierdziu (Dz. 687). Prędzej niebo i ziemia obróciłyby się w nicość, aniżeliby duszę ufającą nie ogarnęło miłosierdzie Moje (Dz. 1777). Kto pokładał ufność w miłosierdziu Moim — obiecał Pan Jezus — napełnię duszę jego w godzinę śmierci swym Bożym pokojem (Dz. 1520), nawet wtedy, gdy dana osoba nie praktykowała konkretnych form kultu.
 
Zatem — pisze ks. Ignacy Różycki — jeśli ktoś na przykład odmawia Koronkę do Miłosierdzia Bożego, a nie ma równocześnie ufności, nie otrzyma w zamian nic z tego, co Jezus do ufnego odmawiania Koronki przywiązał.
 
Uczynki miłosierdzia wobec bliźnich
 
Drugim nieodzownym elementem w praktykowaniu nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego jest postawa miłosierdzia wobec drugiego człowieka. Pan Jezus powiedział do Siostry Faustyny, a przez nią do każdego chrześcijanina: Żądam od ciebie uczynków miłosierdzia, które mają wypływać z miłości ku Mnie. Miłosierdzie masz okazywać zawsze i wszędzie bliźnim, nie możesz się od tego usunąć ani wymówić, ani uniewinnić (Dz. 742). W ten sposób przypomniał podstawowy obowiązek chrześcijański, podając zarazem sposoby jego wypełnienia:
  • pierwszy — czyn,
  • drugi — słowo,
  • trzeci — modlitwa.
 
W tym miejscu należy zwrócić uwagę na intencję, z którą wykonywane winny być akty miłosierdzia: mają one być spełniane z miłości do Jezusa. Właśnie ta intencja odróżnia chrześcijańskie miłosierdzie od naturalnej dobroczynności czy różnorako motywowanej filantropii. Pan Jezus pragnie, aby Jego czciciele spełnili w ciągu dnia chociaż jeden akt miłosierdzia wobec bliźnich z miłości do Niego. Wyjaśnił również, że większą zasługę ma miłosierdzie wobec duszy i dodał, że na to nie potrzeba zasobów materialnych. To wymaganie czynnej miłości bliźniego sprawia, że nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego nie może być czystą dewocją, ale głęboko przeżytą postacią chrześcijańskiego życia religijnego.
 
Zatem, bez czynnej postawy miłosierdzia wobec bliźnich, podobnie jak bez postawy ufności, obietnice Jezusa, związane z poszczególnymi, opisanymi niej formami kultu Miłosierdzia Bożego, nie mogą zostać spełnione. Dlatego tak ważne jest, by każdemu nabożeństwu nieodzownie towarzyszyły te dwa elementy.
 
Formy kultu Miłosierdzia Bożego
 
1. Obraz Jezusa Miłosiernego
 
Jego rysunek został ukazany w wizji, jaką Siostra Faustyna miała 22 lutego 1931 roku w celi płockiego klasztoru. Wieczorem, kiedy byłam w celi — pisze w Dzienniczku — ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady. (...) Po chwili powiedział mi Jezus: Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie (Dz. 47). Chcę, aby ten obraz (...) był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia (Dz. 49).
Jego rysunek został ukazany w wizji, jaką Siostra Faustyna miała 22 lutego 1931 roku w celi płockiego klasztoru. Wieczorem, kiedy byłam w celi — pisze w Dzienniczku — ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady. (...) Po chwili powiedział mi Jezus: Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie (Dz. 47). Chcę, aby ten obraz (...) był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia (Dz. 49).
Obraz ten ma przypominać o obowiązku chrześcijańskiej ufności względem Boga i czynnej miłości w stosunku do bliźnich. W podpisie obrazu — z woli Chrystusa — są umieszczone słowa: Jezu, ufam Tobie. Obraz ten — powiedział także Pan Jezus — ma przypominać żądania Mojego miłosierdzia, bo nawet wiara najsilniejsza nic nie pomoże bez uczynków (Dz. 742).

Do tak rozumianego kultu obrazu, polegającego na postawie chrześcijańskiej ufności połączonej z aktami miłosierdzia, przywiązał Pan Jezus specjalne obietnice. Już przy pierwszym objawieniu obrazu zapewnił, że dusza, która czcić będzie ten obraz, nie zginie (Dz. 48), a więc dał obietnicę wiecznego zbawienia. Obiecał także duże postępy na drodze chrześcijańskiej doskonałości, łaskę szczęśliwej śmierci oraz wszelkie inne łaski i doczesne dobrodziejstwa, o które z ufnością miłosierni ludzie prosić Go będą. Podaję ludziom naczynie — powiedział do Siostry Faustyny — z którym mają przychodzić po łaski do źródła miłosierdzia. Tym naczyniem jest ten obraz z podpisem: Jezu, ufam Tobie (Dz. 327). Przez obraz ten udzielać będę wiek łask dla dusz, a przeto niech ma przystęp wszelka dusza do niego (Dz. 570).

2. Święto Miłosierdzia Bożego

Święto Miłosierdzia Bożego ma najwyższą rangę wśród wszystkich postaci nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, które zostały objawione Siostrze Faustynie. Po raz pierwszy o ustanowieniu tego święta mówił Pan Jezus w Płocku w 1931 roku, gdy przekazywał swą wolę co do powstania obrazu: Ja pragnę, aby było Miłosierdzia święto. Chcę, aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia (Dz. 49). Wybór pierwszej niedzieli po Wielkanocy na święto Miłosierdzia ma swój głęboki sens teologiczny, który wskazuje na ścisły związek, jaki istnieje pomiędzy wielkanocną tajemnicą Odkupienia a tajemnicą Miłosierdzia Bożego. Nie znajdzie żadna dusza usprawiedliwienia — wyjaśnił Jezus — dopokąd się nie zwróci z ufnością do miłosierdzia Mojego, i dlatego pierwsza niedziela po Wielkanocy ma być świętem Miłosierdzia, a kapłani mają w dniu tym mówić duszom o tym wielkim i niezgłębionym miłosierdziu Moim (Dz. 570).

Święto Miłosierdzia jest także dniem ogromnej łaski, ponieważ Pan Jezus związał z nim wielkie obietnice. Największa obietnica dotyczy łaski zupełnego odpuszczenia win kar: Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar (Dz. 699). Ta łaska wyjaśnia ks. prof. Ignacy Różycki jest czymś znacznie większym niż odpust zupełny. Ten polega bowiem tylko na darowaniu kar doczesnych należnych za popełnione grzechy, ale nie jest nigdy odpuszczeniem samych win, albowiem odpuszczenie wszystkich win i kar jest tylko sakramentalną łaską chrztu świętego. W przytoczonych zaś obietnicach Chrystus związał odpuszczenie win i kar z Komunią Świętą przyjętą w święto Miłosierdzia, czyli pod tym względem podniósł ją do rzędu drugiego chrztu. Jest to zatem — jak podkreśla ks. I. Różycki — całkowite odpuszczenie wszystkich grzechów, które jeszcze nie zostały odpuszczone i wszystkich kar należących się za grzechy.

Jest oczywiste, że Komunia Święta przyjęta w święto Miłosierdzia musi być nie tylko godna, ale także spełniać podstawowe wymagania nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego (ufność i uczynki miłosierdzia), by dawała całkowite darowanie win i kar. Trzeba tutaj również wyjaśnić, że spowiedź nie musi być odprawiana w dniu święta Miłosierdzia, można to uczynić wcześniej; ważne jest, aby dusza była czysta, bez przywiązania do jakiegokolwiek grzechu. Nie można też pominąć troski o przeżywanie tego święta w duchu nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, czyli w duchu ufności wobec Boga i miłosierdzia względem bliźnich. Dopiero taka postawa pozwala oczekiwać spełnienia obietnic Chrystusowych związanych z tą formą kultu Miłosierdzia Bożego.

Pan Jezus powiedział, że w tym dniu otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęku zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat (Dz. 699). W tym dniu wszyscy ludzie, nawet ci, którzy wcześniej nie mieli nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego i dopiero się nawracają, mogą uczestniczyć we wszystkich łaskach, jakie Pan Jezus na to święto przygotował. Jego obietnice dotyczą nie tylko łask nadprzyrodzonych, ale i doczesnych dobrodziejstw, których zakres nie został ograniczony. Ludzie ufający mogą prosić o wszystko dla siebie i innych, byleby przedmiot modlitwy zgodny był z wolą Bożą, czyli dobry dla człowieka w perspektywie wieczności. Łaski potrzebne do zbawienia są bowiem zawsze zgodne z wolą Bożą, bo Bóg niczego tak nie pragnie, jak zbawienia dusz, za które Jezus oddał swoje życie. Tak więc w święto Miłosierdzia wszystkie łaski i dobrodziejstwa są dostępne dla wszystkich ludzi i wspólnot, byleby o nie prosili z ufnością.

Przygotowaniem do tego święta ma być nowenna polegająca na odmawianiu przez 9 dni, poczynając od Wielkiego Piątku, Koronki do Miłosierdzia Bożego. W tej nowennie udzielę duszom wszelkich łask (Dz. 796) — powiedział Jezus.

3. Koronka do Miłosierdzia Bożego

Z tą modlitwą Pan Jezus związał wielkie obietnice, pod warunkiem właściwej praktyki nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, czyli w duchu ufności wobec Pana Boga i miłosierdzia względem bliźnich. Wyrazem tej ufności jest wytrwałość w modlitwie; im większa ufność, tym większa wytrwałość w odmawianiu Koronki. Pan Jezus powiedział do Siostry Faustyny, że przez tę Koronkę można wszystko uprosić, ale nigdy nie twierdził, że natychmiast i po jednorazowym jej odmówieniu, z wyjątkiem łaski dobrej śmierci.

Z ufnym odmawianiem Koronki do Miłosierdzia Bożego Pan Jezus związał obietnicę uproszenia wszelkich łask, gdy powiedział: Przez odmawianie tej Koronki podoba Mi się dać wszystko, o co Mnie [ludzie] prosić będą (Dz. 1541), dodając: jeżeli to (...) będzie zgodne z wolą Moją (Dz. 1731). Wola Boga jest wyrazem Jego miłości do człowieka, a więc wszystko, co jest z nią niezgodne, jest albo złe, albo szkodliwe i dlatego nie może być udzielone przez najlepszego Ojca, który pragnie tylko i wyłącznie dobra dla człowieka w perspektywie wieczności. W tej ogólnej obietnicy chodzi nie tylko o łaski nadprzyrodzone, ale także o doczesne, ziemskie dobrodziejstwa.

Szczegółowe obietnice dotyczą godziny śmierci, a ściślej mówiąc łaski szczęśliwej i spokojnej śmierci, czyli w stanie łaski oraz bez lęku i przerażenia. Te łaski mogą sobie uprosić nie tylko ci, którzy sami z ufnością odmawiają tę Koronkę, ale także mogą je otrzymać konający, przy których inni jej słowami będą się modlić. Każdej duszy (...), która odmawiać będzie tę Koronkę — obiecał Pan Jezus — bronię w godzinie śmierci, jako swej chwały, albo [jeśli] przy konającym inni [ją] odmówią, wtedy [konający] dostąpią tego samego odpustu. Kiedy przy konającym odmawiają tę Koronkę, uśmierza się gniew Boży, a miłosierdzie niezgłębione ogarnia duszę (Dz. 811). Łaskę dobrej śmierci, czyli nawrócenia i odpuszczenia grzechów, obiecuje Pan Jezus nawet po jednorazowym odmówieniu całej Koronki w duchu nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, a więc w postawie ufności wobec Pana Boga (wiary, nadziei, miłości, pokory oraz szczerego i głębokiego żalu za grzechy) i miłosierdzia względem bliźnich. Chociażby był grzesznik najzatwardzialszy — mówił — jeżeli raz tylko zmówi tę Koronkę, dostąpi łaski z nieskończonego miłosierdzia Mojego (Dz. 687).

Wielkość łask związanych z tą modlitwą wyrażają słowa Pana Jezusa wypowiedziane do Siostry Faustyny: Przez odmawianie tej Koronki zbliżasz ludzkość do Mnie (Dz. 929). Kapłani mają ją podawać grzesznikom jako ostatnią deskę ratunku (por. Dz. 687).

4. Godzina Miłosierdzia

Godzina śmierci Pana Jezusa, trzecia po południu, jest czasem uprzywilejowanym w nabożeństwie do Miłosierdzia Bożego. W tej godzinie stajemy w duchu pod krzyżem Chrystusa, by dla zasług Jego męki błagać o miłosierdzie dla siebie i świata. O trzeciej godzinie — mówił Pan Jezus do Siostry Faustyny — błagaj Mojego miłosierdzia, szczególnie dla grzeszników, i choć przez krótki moment zagłębiaj się w Mojej męce, szczególnie w Moim opuszczeniu w chwili konania. Jest to godzina wielkiego miłosierdzia dla świata całego (Dz. 1320). Trzeba tutaj od razu wyjaśnić, że nie chodzi o godzinę zegarową (60 minut), ale o moment konania Jezusa na krzyżu, czyli o modlitwę o godzinie trzeciej po południu. Przypominam ci, córko Moja — mówił do Siostry Faustyny — że ile razy usłyszysz, jak zegar bije trzecią godzinę, zanurzaj się cała w miłosierdziu Moim, uwielbiając i wysławiając je; wzywaj jego wszechmocy dla świata całego, a szczególnie dla biednych grzeszników, bo w tej chwili zostało [ono] na oścież otwarte dla wszelkiej duszy. (...) W tej godzinie stała się łaska dla świata całego — miłosierdzie zwyciężyło sprawiedliwość (Dz. 1572). Choć przez krótki moment — prosił Pan Jezus — zagłębiaj się w Mojej męce, szczególnie W Moim opuszczeniu w chwili konania (Dz. 1320).

Pan Jezus ponadto udzielił Siostrze Faustynie konkretnych wskazówek co do sposobu odprawiania Godziny Miłosierdzia. Mówił: Staraj się w tej godzinie odprawiać Drogę krzyżową, o ile ci na to obowiązki pozwolą; a jeżeli nie możesz odprawić Drogi krzyżowej, to przynajmniej wstąp na chwilę do kaplicy i uczcij Moje Serce, które jest pełne miłosierdzia w Najświętszym Sakramencie; a jeżeli nie mores;, wstąpić do kaplicy, pogrąż się w modlitwie tam, gdzie jesteś, chociaż przez króciutką chwilę (Dz. 1572).

Aby praktykować modlitwę w Godzinie Miłosierdzia, nie trzeba koniecznie iść do kościoła. Jeśli nie mamy dużo czasu, wystarczy króciutka chwila, by w duchu stanąć na Golgocie u stóp krzyża i połączyć się z konającym Jezusem. Pan Jezus — poza znaną w pobożności chrześcijańskiej Drogą krzyżową — nie podał żadnej formuły modlitewnej, ale z analizy Jego wypowiedzi (obietnic) wynika, że modlitwa w Godzinie Miłosierdzia musi spełniać określone warunki:
  • I Powinna być odprawiana o godzinie trzeciej po południu (nie w nocy), bo chodzi w niej o uczczenie momentu konania Jezusa na krzyżu.
  • II. Powinna być skierowana bezpośrednio do Pana Jezusa, a więc nie do Boga Ojca, Matki Najświętszej czy św. Siostry Faustyny. Pan Jezus powiedział bowiem: Nie odmówię duszy niczego, która Mnie prosi... (Dz. 1320). Możemy jednak błagać o miłosierdzie wraz z Maryją stojącą pod krzyżem i wraz ze św. Siostrą Faustyną.
  • III. W błaganiach mamy się odwoływać do wartości i zasług bolesnej męki Pana Jezusa, dlatego w tej modlitwie używamy zwrotu: Dla zasług Twej bolesnej męki, prosimy Cię, Panie...

Często o godzinie 15:00 praktykowaną formą kultu jest Koronka do Miłosierdzia Bożego. Modlitwa w Godzinie Miłosierdzia jest jednak osobną formą kultu Miłosierdzia Bożego, z którą Jezus związał określoną obietnicę i sposoby jej praktykowania, nigdzie nie powiedział jednak, że w tej Godzinie trzeba odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Oczywiście, że o trzeciej możemy odmawiać Koronkę, tak jak o każdej innej godzinie dnia i nocy, ale wtedy nie praktykujemy modlitwy w Godzinie Miłosierdzia (tylko odmawiamy Koronkę). Koronka do Miłosierdzia Bożego nie może być bowiem modlitwą w Godzinie Miłosierdzia, gdyż jest skierowana do Boga Ojca (Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci...), a modlitwa w Godzinie Miłosierdzia ma być skierowana wprost do Jezusa. Nie chcąc jednak zaburzać praktykowanej i znanej od lat tradycji i przyzwyczajenia do odmawiania Koronki o godzinie 15:00, można poprzedzić ją uczczeniem tej godziny poprzez krótką modlitwę i zadumę nad Męką Jezusa, dzięki czemu praktykować będziemy dwie formy kultu Miłosierdzia Bożego.

Intencje, jakie polecamy w Godzinie Miłosierdzia, winny być zgodne z wolą Bożą, co należy do natury każdej modlitwy, a sama modlitwa winna być ufna i połączona z aktami miłosierdzia wobec bliźnich, co jest warunkiem prawdziwego nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego.

Do tak praktykowanej modlitwy w Godzinie Miłosierdzia przywiązał Pan Jezus obietnicę wszelkich łask i dobrodziejstw doczesnych, czyli tych, które otrzymać możemy jeszcze tu, na Ziemi. W tej godzinie — mówił do Siostry Faustyny — nie odmówię duszy niczego, która Mnie prosi przez mękę Moją (Dz. 1320). A innym razem dodał: W godzinie tej uprosisz wszystko dla siebie i dla innych (Dz. 1572).

5. Szerzenie czci Miłosierdzia Bożego

Dusze, które szerzą cześć miłosierdzia Mojego, osłaniam je przez życie całe, jak czuła matka swe niemowlę, a w godzinie śmierci nie będę im Sędzią, ale miłosiernym Zbawicielem (Dz. 1075). Taką obietnicę dał Pan. Jezus wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób będą głosić Jego miłosierdzie, szerzyć Jego cześć. Kapłani mogą się cieszyć dodatkową obietnicą Jezusa, w myśl której: Zatwardziali grzesznicy kruszyć się będą pod ich słowami, kiedy będą mówić o niezgłębionym miłosierdziu Moim, o litości, jaką mam dla nich w sercu swoim. Kapłanom, którzy głosić będą i wysławiać miłosierdzie Moje, dam im moc przedziwną i namaszczę ich słowa, i poruszę serca, do których przemawiać będą (Dz. 1521).

Te obietnice mówią o tym, jak wielkie znaczenie ma szerzenie czci Miłosierdzia, skoro Jezus obiecuje macierzyńską opiekę w życiu i w chwili śmierci wszystkim podejmującym to zadanie. Szerzenie czci Miłosierdzia jest więc jedną z postaci nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, obok obrazu Miłosierdzia, święta Miłosierdzia Bożego, Koronki i Godziny Miłosierdzia, gdyż i ta praktyka została obdarzona obietnicami Jezusa, z których mogą korzystać wszyscy.

Sekretarko Mojego miłosierdzia — mówił Pan Jezus do Siostry Faustyny — pisz, mów duszom o tym wielkim miłosierdziu Moim, bo blisko jest dzień straszliwy, dzień Mojej sprawiedliwości (Dz. 965). Nie ustawaj w głoszeniu miłosierdzia Mojego (Dz. 1521). Mów światu całemu o niepojętym miłosierdziu Moim (Dz. 699). Niech pozna cała ludzkość niezgłębione miłosierdzie Moje. Jest to znak na czasy ostateczne, po nim nadejdzie dzień sprawiedliwy (Dz. 848). Napisz: Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, otwieram wpierw na oścież drzwi miłosierdzia Mojego. Kto nie chce przejść przez drzwi miłosierdzia, ten musi przejść przez drzwi sprawiedliwości Mojej (Dz. 1146).

Zadanie głoszenia, uobecniania na różne sposoby (życiem, czynem, słowem i modlitwą) miłosiernej miłości Boga wymaga najpierw ciągłego poznawania tej najpiękniejszej tajemnicy naszej wiary, opierając się na tekstach Pisma Świętego, szukania przejawów tej miłości we własnym życiu i w świecie. Aby skutecznie przybliżać światu tajemnicę Miłosierdzia Bożego, nie wystarczy zatem intelektualne poznanie tej prawdy wiary, lecz życie nią na co dzień. Dodatkowo potrzebne jest jeszcze głoszenie Miłosierdzia Bożego słowem. Siostra Faustyna w osobistych kontaktach z ludźmi wykorzystała każdą okazję, by mówić o dobroci Boga i zachęcać do ufności wobec Niego. Przez swój Dzienniczek do dzisiaj głosi światu tajemnicę Miłosierdzia Bożego. My możemy czynić to w codziennym życiu, w osobistych kontaktach z drugim człowiekiem, w naszych rozmowach, w interpretacji faktów i wydarzeń, poprzez dostrzeżenie w codziennych sytuacjach miłującej ręki Boga, nawet w bolesnych doświadczeniach i wielkim cierpieniu. Takie apostolstwo — w codzienności życia — przynosi wielkie owoce.

Kolejnym sposobem szerzenia czci Miłosierdzia Bożego jest modlitwa, a zwłaszcza praktyka nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego w formach, które Jezus przekazał przez Siostrę Faustynę.

Pan Jezus mówi również o tym, w jaki sposób w życiu można wypełniać to zadanie. Modlitwy, posty, umartwienia — pouczał Siostrę Faustynę — prace i wszystkie cierpienia łączyć będziesz z modlitwą, postem, umartwieniem, pracą, cierpieniem Moim, a wtenczas będą miały moc przed Ojcem Moim (Dz. 531). Pomóż Mi, córko Moja, ratować dusze. Złącz swe cierpienia z męki Moją i ofiaruj Ojcu Niebieskiemu za grzeszników (Dz. 1032).

Szerząc Miłosierdzie Boże, nie można oczywiście zapominać o miłosiernych uczynkach wobec bliźnich oraz o postawie ufności w dobroć i miłość Jezusa.

Zapamiętaj!

Aby Miłosierdzie Boże mogło działać, a odprawianie poszczególnych, opisanych powyżej nabożeństw było w pełni doskonałe, Jezus wymaga od nas całkowitej, bezgranicznej ufności oraz spełnienia choć jednego uczynku miłosierdzia dziennie wobec bliźnich!

Na podstawie:
  • Św. S. M. Faustyna Kowalska, Dzienniczek, Miłosierdzie Boże w duszy mojej, Wydawnictwo Księży Marianów, Warszawa 2003
  • ks. Ignacy Różycki, Nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego, Wydawnictwo „Misericordia”, Kraków 2008
  • https://www.faustyna.pl/zmbm/ — oficjalna strona Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia
Kim był artysta, który namalował obraz Jezusa Miłosiernego?
22 lutego 1931 r. w wizji siostry Faustyny, Pan Jezus poprosił mistyczkę o namalowanie Jego wizerunku. Po czterech latach powstał pierwszy obraz Zbawiciela z napisem „Jezu, ufam Tobie”, a twórcą następnego, najbardziej rozpowszechnionego dziś w Polsce i na świecie, namalowanego już po śmierci św. Faustyny, był Adolf Hyła – pochodzący z Białej, dziś części miasta Bielska-Białej.
Adolf Hyła urodził się 2 maja 1897 roku. W ostatnich dwóch dekadach swojego życia namalował ponad dwieście obrazów Jezusa Miłosiernego. Około dziesięciu z nich znajduje się na terenie diecezji bielsko-żywieckiej: w kaplicach, kościołach i w prywatnych rękach.

Rodzina Hyłów z Białej po przeprowadzce zamieszkała w Krakowie, a przyszły autor obrazu Jezusa Miłosiernego rozpoczął studiowanie prawa i filozofii na Uniwersytecie Jagiellońskim. W tym samym czasie lekcje rysunku i malarstwa pobierał prywatnie u Jacka Malczewskiego. Po studiach został nauczycielem rysunku w VIII Liceum i Gimnazjum im. A. Witkowskiego w Krakowie.

W czasie II wojny światowej wysiedlony z własnego mieszkania razem z rodziną zamieszkał w krakowskich Łagiewnikach, nieopodal klasztoru Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Cudem udało mu się uniknąć aresztowania podczas zaplanowanych przez Niemców akcji, mających na celu likwidację profesorów, naukowców i nauczycieli. Artysta uznał, że swoje ocalenie zawdzięcza Opatrzności Bożej i postanowił namalować obraz Jezusa Miłosiernego jako votum wdzięczności za otrzymaną łaskę. O wskazówki w tej sprawie zwrócił się do o. Józefa Andrasza SJ, spowiednika i kierownika duchowego św. Faustyny. Jezuita ofiarował mu też obrazek z kopią wizerunku Jezusa Miłosiernego, jaki namalował Eugeniusz Kazimirowski.

Pierwszy z serii wizerunków Hyły powstał pod koniec 1942 roku. Miał wymiary wymiarach 140 x 200 cm. Jednak siostrom obraz się nie spodobał. 15 kwietnia 1944 roku Hyła stworzył nową wersję dla ołtarza w łagiewnickim klasztorze. Tym razem obraz nie przypadł do gustu ks. Michałowi Sopoćce. Główny spowiednik s. Faustyny zarzucił malarzowi nieliturgiczne i nieewangeliczne ujęcie tematu.

W 1952 roku Hyła zamienił beskidzki krajobraz, stanowiący tło w dziele, na kamienną posadzkę i ciemną płaszczyznę. W ten sposób powstało najbardziej rozpoznawalne na całym świecie przedstawienie Miłosiernego.

Wśród około 230 obrazów Jezusa Miłosiernego pędzla Hyły, wiele znajduje się w polskich kościołach i klasztorach. Można je jednak spotkać również w Anglii, Austrii, Francji, we Włoszech, w Ugandzie, Zambii, Indonezji, w USA, Kanadzie i Australii.

Adolf Hyła w swej twórczości koncentrował się głównie na tematyce religijnej. Portretował ludzi Kościoła, znanych Polaków, krewnych i przyjaciół. Jest autorem wielu pejzaży tatrzańskich. Zmarł w 1965 roku.
Parafia św. Mikołaja w Bydgoszczy
Strona w sieci od 1 lipca 1999 r.
Wróć do spisu treści